Zajrzyj do mojej czytelni
Ostatnio dodany tekst to:
"Molestowanie"

więcej tutaj

Spis haseł dostępnych w słowniczku:
 

Podstawowe pojęcia psychoanalityczne będące dziełem Zygmunta Freud`a osiągnęły już słuszny wiek. Używanie ich w wersji zaproponowanej przez Ojca Psychoanalizy trąci sztywnością. Jest tak dlatego, że:


1/ psychoanaliza rozwija się od ponad wieku
2/ myśl psychoanalityczna na trwałe zagościła w naszym życiu niezależnie od tego czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie.

Terminy takie jak „świadomość” i „nieświadomość” używane są w potocznym języku. Wiele osób /nie tylko psychoterapeutów/ odwołuje się do wiedzy o mechanizmach psychologicznych odkrytej przez Zygmunta Freud`a, właściwie automatycznie.

Dlatego widzę potrzebę tworzenia nowych określeń dla starych pojęć. Zygmunt Freud był przede wszystkim naukowcem. Badał i opisywał ludzką psychikę. Myślę, że nie miałby nic przeciwko próbom poszukiwania bardziej współczesnych wyjaśnień dla jego odkryć. Moje tłumaczenie zawartych w słowniczku haseł jest wynikiem obserwacji klinicznych, własnej psychoanalizy, spostrzeżeń z życia codziennego i posiadanej przeze mnie wiedzy teoretycznej. Próbuję opisywać psychoanalizę w taki sposób, żeby była bardziej dostępna dla tych, którzy są jej ciekawi.

Mój słowniczek nazywam terapeutycznym ponieważ uważam, że niekiedy, sama możliwość „spojrzenia na siebie” z psychoanalitycznej perspektywy, bywa pomocna.
Ego
Intelligent life on a planet comes of age when it first works out the reason for its own existence.

Richard Dawkins
The selfish gene

W wyniku działania ewolucji powstało Superego, a z niego wyodrębniło się Ego. Ego jest psychicznym odpowiednikiem ciała. Narzędziem, które daje człowiekowi przewagę nad innymi gatunkami. Osiągnięciem ewolucji ale też źródłem bólu. Bo świadomość to ból.


Definicja
Ego jest psychicznym odpowiednikiem ciała. Ciało ma kształt i spełnia różne funkcje. Ego ma charakter i aktywność psychiczną. Na życie ciała składa się niezliczona ilość precyzyjnych i zależących od siebie mechanizmów. Ego integruje różnorodne aspekty istnienia człowieka na poziomie psychiki. Im bardziej jest refleksyjne, a jednocześnie spójne, tym dojrzalszy jest człowiek. Jego zasadniczymi narzędziami są myśli i słowa. Ego łączy funkcjonowanie psychiczne, społeczne i cielesne człowieka czyniąc z niego odrębną, niepowtarzalną jednostkę. Tak samo jak ciało, może czuć ból. Jest to psychiczny ból. Ego potrafi uciekać, chować się, bronić, walczyć i kochać. W W ramach tej funkcji znajduje się troska o siebie i o drugiego człowieka.

Troska
Osobiście odróżniam troskę od prostej realizacji instynktu macierzyńskiego. Ten ostatni widzę jako bezpośrednie, zaspokajanie potrzeb istoty, którą się opiekujemy i swoich. Jego siedzibą jest Id. Źródłem troski jest refleksja: rozpoznanie uczuć, emocji, zaangażowanych instynktów, mechanizmów psychologicznych. Tego rodzaju praca myśli daje możliwość podjęcia decyzji o działaniu powodowanym troską. Na tym przykładzie widać jak Ego modyfikuje inne funkcje, w tym wypadku Id.

Praca Ego
Mniej dojrzałe Ego może się zintegrować w sztywny sposób wokół jednego obiektu np. jakiejś jednej idei, objawu chorobowego, funkcjonowania ciała, alkoholu, „prześladowców” itd.Bardziej dojrzałe Ego integruje się w procesie myślenia /refleksji/ do którego używa wielu różnorodnych przesłanek formułując i podważając wcześniej sformułowane hipotezy. Robi to na swój jednostkowy, unikalny sposób. Będąc odrębnym od otoczenia pozostaje z nim w kontakcie. Integracja jest naturalną potrzebą Ego do której zaspokojenia wykorzystuje ono energię instynktów. Mniej dojrzałe Ego wykorzystuje przede wszystkim instynkt śmierci. Bardziej dojrzałe Ego-instynkt życia.W różnych momentach życia człowieka, nawet w ciągu jednego dnia, Ego człowieka może funkcjonować na różnych stopniach dojrzałości. Jest to zależne od wyposażenia genetycznego, spotykających nas zdarzeń i sposobu wychowania w dzieciństwie oraz aktualnej sytuacji.Dojrzałość Ego opiekunów ma zasadnicze znaczenie dla rozwoju twórczych możliwości /Ego/ dziecka.

Wiedza
Z punktu widzenia ewolucji Ego jest młodą funkcją psychiki. Czasem wydaje się, że jest psychicznym odpowiednikiem ciała. Uszkodzenie ciała wywołuje nasz niepokój. Tak samo zaburzenie integralności Ego. Np. kiedy borykamy się z koniecznością podjęcia ważnej decyzji czujemy się słabi. Niekiedy ludzie mówią, że w takiej sytuacji potrzebują samotności i ciszy. Wszystko im przeszkadza dopóki nie uporają się z problemem.Kiedy obserwujemy żywą kłótnię ludzi, przypomina to walkę zwierząt. Gwałtowna kłótnia ma wymiar konfliktu na śmierć i życie. W tej walce ścierają się racje ludzi – ich wiedza wypracowana przez lata i dająca uczucie wewnętrznego spokoju. Spotkanie z inną wiedzą oznacza dla nich obudzenie niepokoju, konieczność podjęcia wysiłku zrozumienia i niebezpieczeństwo, że nie ma się racji albo co gorsza, że jedna niepodważalna racja w ogóle nie istnieje.Człowiek boi się dezintegracji Ego i niewiedzy tak jak boi się uszkodzenia ciała i śmierci.

Trzeba wiedzieć jak najwięcej żeby przeżyć. Trzeba znać swoje umiejętności i potrafić je sprzedawać. Walka o byt w świecie ludzi przybiera formę walki o potrzebną do przetrwania wiedzę. Kto ma więcej wiadomości i potrafi ich lepiej używać, ten wygra.
Nie musimy się obawiać (oprócz szczególnych sytuacji - np.wojny), że zza rogu ulicy wyskoczy ktoś kto nas zabije i zamieszka w naszym domu ale obawiamy się, że nasza wiedza i nasze umiejętności nie wytrzymają konkurencji i stracimy to co posiadamy.
Kiedy patrzy się na ewolucję z psychoanalitycznego punktu widzenia można mieć wrażenie, że Superego, stojące na straży interesu przetrwania, „wymusiło” powstanie myśli. Dzięki temu bezsłowna wiedza Superego mogła się rozwinąć w jedno z najistotniejszych jak dotąd narzędzi walki o przetrwanie – Ego.

Znajomy przyjechał z zachodniej części Europy. W jego kraju było już ciepło. U nas panowała jeszcze zima. Znajomy poprosił o pożyczenie czapki. Czapkę oczywiście dostał. Ja zaczęłam się zastanawiać nad relacją między Ego i Superego. Znajomy, pracując w dużym pośpiechu, nie wykorzystał dostępnych źródeł informacji, żeby przygotować się do podróży. Mógł sprawdzić pogodę w Polsce i odpowiednio się ubrać. Jego Superego oceniło sytuację na bieżąco (było ciepło) i uruchomiło optymalne w danych warunkach działanie. Ego posługuje się bardziej skomplikowaną wiedzą. Jest ludzkim uzupełnieniem Superego, częścią ewolucji przypadającą na człowieka. Gdyby znajomy miał czas uruchomić swoje Ego podczas przygotowań do podróży, z pewnością sprawdziłby jaka jest pogoda w Polsce i odpowiednio się przygotował.Konieczność zaopiekowania się marznącym człowiekiem bardzo ożywiła relacje ale to już inna sprawa.

Ludzie czują instynktownie, że żeby żyć trzeba wiedzieć. Mitologiczny Sfinks zrzucał w przepaść tych, którzy nie potrafili podać rozwiązania jego zagadki. Dzięki wiedzy i trosce człowiek umie budować domy, gromadzić pożywienie, dbać o zdrowie. W efekcie może być spokojniejszy o życie swoje i swoich dzieci niż ptak, który stoi na chodniku ze świeżo zdobytym kawałkiem chleba. Gdyby ktoś wybrał się na wyprawę na biegun bez wiedzy o potrzebnym ekwipunku – umarłby.

Refleksja
Sama wiedza nie wystarczy. Można coś wiedzieć ale wcale się nie rozwijać. Istotą rozwoju Ego jest refleksja.
W Stanach Zjednoczonych Ameryki rozgorzał konflikt. Dotyczył on kobiety, która wiele lat funkcjonowała jedynie częściowo: oddychała, pracowało jej serce ale poza tym nie dawała oznak życia. Odżywiana była sondą wprowadzoną do żołądka.Ścierały się dwa poglądy. Jedni uważali, że kobietę należy przestać już karmić (sami nie chcieliby wegetować w ten sposób), drudzy byli oburzeni bo według nich taka decyzja oznaczała dla niej głodową śmierć.
Każda ze stron konfliktu była przekonana o swojej racji. Powiedzieć „nie wiem” oznaczało poddać się, być przegranym, a może – na głębszym instynktownym poziomie – umrzeć. W głośnym konflikcie nie słychać było tych, którzy mogliby powiedzieć: nie wiem, wszystkie rozwiązania są złe i nie ma dobrego.
Organizm kobiety wybrał. Lekarze nie dawali żadnej nadziei.
Jednak walczący ludzie nie mogli się pogodzić z porażką swoich racji. Gdyby mogli może byłoby ich stać na rzeczywistą troskę o kobietę. Przyjęcie smutku, bezradności dałoby szansę na wspólne zaopiekowanie się trudnymi refleksjami w rodzaju: nie wiemy jak jest, nie ma dobrego wyjścia, obydwa rozwiązania są złe, jest jeszcze trzecie – aktywna eutanazja – też złe ale kobieta nie będzie wtedy wegetowała bez szans na zdrowe funkcjonowanie i nie umrze z głodu. Przyjmując tego rodzaju myśli można się zastanowić czego w takiej sytuacji chcielibyśmy dla siebie oraz co może unieść nasze poczucie odpowiedzialności, a także kto jest najbardziej gotowy i w prawie do podjęcia ostatecznej decyzji.

Kobieta przestała być karmiona na skutek decyzji sądu i po paru dniach zmarła.

A oto inny przykład.
Sytuacja miała miejsce w środowisku Towarzystwa Psychoanalitycznego.
Pewien psychoanalityk senior przysłuchiwał się sprawozdaniu z pracy młodszego kolegi. Miał mu pomóc w rozumieniu pacjenta, a także ocenić jego przygotowanie do psychoanalitycznej pracy.
Senior znajdował się w obcym kraju. Tło pracy młodego człowieka było dla niego zupełnie obce. Niuanse tłumaczenia obcego języka nie poprawiały sytuacji obydwu osób.
Superwizor czuł stawiane mu wymagania i nie chciał ich zawieść. Od autorytetów tego rodzaju często wymaga się omnipotencji.
Po wysłuchaniu przygotowanego materiału, zmęczony swoją sytuacją senior, powiedział: „pana rozmowa z pacjentem przypomina rozmowę schizofrenika ze schizofrenikiem”.
Takie słowa wypowiedziane ustami autorytetu szokują. Szok trwa dotychczas mimo, że opisywana sytuacja miała miejsce kilka, a może kilkanaście lat temu. Słyszałam to zdanie wiele razy. Mówili je starsi psychoanalitycy do młodszych. Fala?Trauma polega na tym, że jakieś zdarzenie sprawia przewlekłe cierpienie i nie może być zrozumiane. To była trauma. Hierarchiczna struktura Towarzystwa sprawiła, że nie podjęto wysiłku rozumienia zaistniałej sytuacji. Interpretowanie zachowań autorytetu mogłoby zostać przyjęte jako dewaluacja tej osoby dokonana przez pretendentów do omnipotentnego stanowiska.
Zamiast rozwoju Ego powstał bolesny rytuał. Instynkt śmierci zwyciężył instynkt życia.
Gdyby miejsce milczenia mogło zastąpić pytanie „co właściwie się stało?” – sytuacja przestałaby działać traumatycznie i mogłaby przestać się powtarzać.
W moim odczuciu psychoanalityk senior w ten bolesny sposób wyraził swój niepokój, że nic a nic nie rozumie. Czy sam był tego świadomy? Nie wiem.

Droga do rozwoju Ego wiedzie przez uliczkę Nie Wiem. Być może trudność polega na tym, że nie chcemy nie wiedzieć bo taki stan kojarzy się ze słabością i jest odbierany przez nas jako niebezpieczny dla zachowania życia. Człowiek, który nie wie, jest łatwym obiektem ataków tych, którzy wiedzą, choćby ich wiedza była tylko urojeniem.
Muszę wiedzieć żeby żyć – tak by to chyba brzmiało, gdyby ubrać w słowa instynktowną potrzebę przetrwania.

Jest też inny aspekt związany z tą sprawą. Pewność uspokaja. Niepewność niepokoi. Wiedza jest jak pokarm. Zdobyta daje czas na odpoczynek, relaks. Łudzimy się jakąkolwiek wiedzą, żeby móc odpoczywać w stanie „świętego spokoju”, zgodnie z działaniem instynktu śmierci. Czasem wolimy urojenia od niepokojącego napięcia związanego z uczuciem, że tak naprawdę niewiele wiemy.

Rozwój Ego
Bardzo ważnym czasem w rozwoju Ego jest okres, w którym uwaga dziecka skupia się na wyglądzie i sposobie funkcjonowania ciała. Jego fizyczność jest dla niego źródłem wielu doznań. Ma na ten temat swoje hipotezy. Jest wdzięczne kiedy potrafimy ich wysłuchać albo zrozumieć je gdy nie używa jeszcze słów. W miarę jak ten dialog postępuje, dziecko rozumie coraz więcej i z czasem potrafi przyjąć naszą wiedzę. Czuje doskonale kiedy kłamiemy. Wydaje się, że jest w posiadaniu pewnego mechanizmu pozwalającego sprawdzać naszą prawdomówność: informacje uzyskane od nas muszą się zgadzać z doznaniami płynącymi z ciała. Dziecko drąży dotąd dokąd nie usłyszy spójnej z jego odczuciami wiadomości. Jest jak wnikliwy naukowiec, który poszukuje rozwiązania nurtującej go zagadki. Jeżeli jego wysiłki badawcze potraktujemy jako niegrzeczność, będzie sfrustrowane i złe (niegrzeczne?).

„Co się dzieje z jedzeniem kiedy się je połknie?”
„Skąd się bierze kupa?”
„Skąd ja się wziąłem(-am)?”
„Skąd się biorą dzieci?”
„Kto ma siusiaka, a kto go nie ma?”
Oto są niektóre problemy nurtujące bardzo młode Ego. W tym czasie jego rozwój zależy od zdolności badawczych dorosłych. Początkowo umiejętność poszukiwania odpowiedzi jest ważniejsza od oczywistej wiedzy. Badając Świat razem z dziećmi wzmacniamy ich naturalną ciekawość.
W czasie tej pracy zdarzają się momenty naszej niepewności, niewiedzy albo zażenowanie, kiedy poruszamy wstydliwe dla nas sprawy. Nawet bardzo małe dziecko – zauważy to. Kiedy powiemy mu o naszej trudności – będzie zaciekawione. W ten sposób damy mu sygnał, że nie jesteśmy omnipotentni, że poszukujemy wiedzy tak jak ono. Na ogół będzie potrafiło poczekać aż uporamy się sami ze sobą. To jest kolejny bardzo ważny moment w rozwoju Ego – czas w którym uwaga dziecka może się skupić na psychice, dostrzec ją i potraktować jak bardzo ważny aspekt funkcjonowania człowieka. To jest też czas rozwoju naszego - dorosłego ale nie omnipotentnego Ego.













« powrót

 

 

 Chcesz zadać mi pytanie lub skomentować powyższy tekst?
Możesz skorzystać z pól poniżej:
Twój e-mail:  
Strona główna
Czym jest psychoanaliza?
Metody pracy
Kiedy możemy się spotkać?
Życiorys   zawodowy
Mój  słowniczek
Czytelnia
Kontakt
psychoanaliza, psychoanalityczny, psycho, psychologia, psychiatria, lidia, gren, greń, kosmider, kośmider, gabinet, psychoanaliza.net, psychologia.pl, psychoanaliza.pl, ego, id, kompleks edypa, nieswiadomosc, nieświadomość, psychoanaliza, superego, swiadomosc, świadomość, wyparcie, zaprzeczenie, pomoc, depresja, zaburzenia, zaburzenie, depresj, zaufanie