Zajrzyj do mojej czytelni
Ostatnio dodany tekst to:
"Molestowanie"

więcej tutaj

Spis haseł dostępnych w słowniczku:
 

Podstawowe pojęcia psychoanalityczne będące dziełem Zygmunta Freud`a osiągnęły już słuszny wiek. Używanie ich w wersji zaproponowanej przez Ojca Psychoanalizy trąci sztywnością. Jest tak dlatego, że:


1/ psychoanaliza rozwija się od ponad wieku
2/ myśl psychoanalityczna na trwałe zagościła w naszym życiu niezależnie od tego czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie.

Terminy takie jak „świadomość” i „nieświadomość” używane są w potocznym języku. Wiele osób /nie tylko psychoterapeutów/ odwołuje się do wiedzy o mechanizmach psychologicznych odkrytej przez Zygmunta Freud`a, właściwie automatycznie.

Dlatego widzę potrzebę tworzenia nowych określeń dla starych pojęć. Zygmunt Freud był przede wszystkim naukowcem. Badał i opisywał ludzką psychikę. Myślę, że nie miałby nic przeciwko próbom poszukiwania bardziej współczesnych wyjaśnień dla jego odkryć. Moje tłumaczenie zawartych w słowniczku haseł jest wynikiem obserwacji klinicznych, własnej psychoanalizy, spostrzeżeń z życia codziennego i posiadanej przeze mnie wiedzy teoretycznej. Próbuję opisywać psychoanalizę w taki sposób, żeby była bardziej dostępna dla tych, którzy są jej ciekawi.

Mój słowniczek nazywam terapeutycznym ponieważ uważam, że niekiedy, sama możliwość „spojrzenia na siebie” z psychoanalitycznej perspektywy, bywa pomocna.
Kompleks Edypa
Definicja
Kompleks przeżyć wewnątrz trójkąta: mama, tata, dziecko. Sposób przeżywania tego trójkąta jest istotny dla przeżywania innych relacji międzyludzkich, także tej z psychoanalitykiem co jest ważnym elementem psychoanalitycznej pracy (praca nad przeniesieniem i przeciwprzeniesieniem). Podobnie jak wszystkie funkcje psychiczne, sposób przeżywania trójkąta edypalnego zmienia się w ciągu życia człowieka jak też w krótszych okresach czasu zależnie od wyposażenia genetycznego, sposobu wychowania i zdarzeń w dzieciństwie oraz aktualnej sytuacji.

Rozwinięcie
W szerokiej gamie przeżyć edypalnych dziecka znajdują się:
1/ wiara, że rodzice są niewyczerpalnym źródłem wszelkich dóbr, w tym nieśmiertelności i sprawują kontrolę nad Światem
2/ miłość do rodzica przeciwnej płci i walka ze spostrzeganym jako rywal, rodzicem tej samej płci
3/ miłość do rodzica tej samej płci i walka ze spostrzeganym jako rywal rodzicem płci przeciwnej
4/ chęć bycia takim jak lub lepszym niż rodzic tej samej płci
5/ zazdrość o miłość
6/ zazdrość o sprawowaną przez rodziców kontrolę
7/ uczucie, że rodzice, lub matka albo ojciec, prześladują dziecko
8/ uczucie samowystarczalności i nieśmiertelności
9/ świadomość ograniczeń i możliwości własnych i rodziców

Istotnym momentem w gamie przeżyć edypalnych jest chwila kiedy zdajemy sobie sprawę, że ani my, ani nasi rodzice, nie mamy patentu na nieśmiertelność. Dopiero wtedy możemy żyć w zgodzie z naszymi możliwościami i ograniczeniami, a także widzieć możliwości i ograniczenia naszych rodziców i innych ludzi. Ta deziluzja daje możliwość podjęcia wewnętrznej pracy, której wynikiem może być dobrze pojęta troska o siebie i o innych.

Mam wrażenie, że ludziom łatwiej jest dojść do tego rodzaju wiedzy kiedy ich rodzice zrobili to wcześniej. Sytuacja komplikuje się kiedy rodzice są zainteresowani w podtrzymywaniu wiary dzieci w ich /rodziców/ magiczną moc.

W gamie edypalnych przeżyć rodziców również można znaleźć:

1/ przekonanie, że dziecko jest nieśmiertelne i jest niewyczerpalnym źródłem wszelkich dóbr /spełni wszelkie oczekiwania/

2/ silniej zaznaczoną miłość do dziecka płci przeciwnej i wyraźniejszą rywalizację z dzieckiem tej samej płci

3/ zazdrość o to co, chociażby tylko w fantazjach, posiada dziecko

4/ zazdrość o dobrą relację dziecka z drugim rodzicem

5/ uczucie bycia prześladowanym przez dziecko

6/ uczucie samowystarczalności i nieśmiertelności często związane z chęcią, żeby być tak spostrzeganym przez dziecko

7/ świadomość ograniczeń i możliwości własnych i dziecka

Nasze dzieci kochają nas i chcą być przez nas kochane. Instynktowna miłość łagodzi im przeżycia związane z tym, że w długim okresie czasu są od nas zupełnie zależne. Żeby przetrwać muszą spełniać nasze oczekiwania. Dobrze o tym wiedzą chociaż nie jest to wiedza, którą mogłyby ubrać w słowa.
Rolę Superego człowieka zależnego (niekoniecznie dziecka) przejmuje ten, od którego on czuje się zależny. Funkcję Superego małego dziecka spełniają jego rodzice. Proces dojrzewania, uniezależniania się jest ściśle związany z możliwością stopniowego rozwoju własnego Superego i Ego.
Dzieci chcą być kochane i bezpieczne. Podejrzewają, że najbardziej akceptowane przez nas zachowania, to nasze własne. Bardzo szybko przyjmują je więc za swoje. Oprócz prostego naśladownictwa z czasem, w miarę jak zdobywają nowe umiejętności, uczą się rozpoznawać jakie zachowania akceptujemy, a jakich nie. Odczytują to z wyrazu naszych twarzy, sposobu zachowania i z tego co do nich mówimy. Uczą się też, że potrzebują naszej wiedzy dla swego bezpieczeństwa. W ten sposób dojrzewa ich Superego.

Zachwycając się naszymi dziećmi bardzo często zachwycamy się sami sobą. Sprawy się komplikują kiedy bezwiednie (nieświadomie) robimy coś co dziecko powtarza na swój mocno żywiołowy sposób. Wtedy zachowanie dziecka może się dla nas stać nieznośne. Najczęściej trudno jest nam rozpoznać w tej niegrzeczności nas samych. Niekiedy stereotypowo powtarzamy to zachowanie mimo, że ono do nikąd nas nie prowadzi. Nasz słabnący z czasem popęd życia toleruje taką sytuację. Żywiołowy, dążący do rozwoju instynkt dziecka głośno daje znać, że proponowane rozwiązanie jest nieskuteczne i zagraża życiu. Nasz popęd śmierci wyrażony w stereotypowym zachowaniu zaczyna walczyć z żywiołową potrzebą poszukiwania skutecznych rozwiązań (popędem życia) u dziecka. Domagamy się grzeczności. O ile dziecko nie jest bardzo zastraszone – nie powinno nam się udać.

Dopiero duże skupienie, wysiłek pamięci i troska o rozumienie sytuacji właściwa dla Ego, może nam i naszemu dziecku pomóc poradzić sobie z powstałym niepokojem.

Przykład
Pewien chłopiec reagował krzykiem na sytuację własnej, choćby chwilowej, bezradności. Głośno wyrażał swoją opinię na temat klocków, które nie dawały się złożyć w pożądany przez niego sposób. Według dziecka – klocki były głupie. Dewaluujące wrzaski potomka niepokoiły i złościły rodziców.
Dopiero dłuższa obserwacja pomogła ustalić źródło takiego zachowania.
Okazało się, że ojciec dziecka miał trudny okres w swojej zawodowej pracy. Jego nowy przełożony okazał się człowiekiem, który od lat, niezmiennie, realizował sadystyczne potrzeby wobec podwładnych.
Ojciec dziecka bał się utraty pracy (utrzymywał całą rodzinę) i z różnych zrozumiałych względów nie mógł powiedzieć przełożonemu co o nim myślał, a mianowicie tego, że jest głupi tzn. nie umie posługiwać się żadnymi dojrzalszymi mechanizmami. Poszukiwał sposobu rozwiązania tej sytuacji ale w opisywanym momencie dominowała w nim frustracja, złość, bezradność i chęć dewaluacji przełożonego. Ponieważ zabraniał sobie wyrażania swoich uczuć wprost, na wiele zwykłych sytuacji codziennych reagował rozdrażnieniem i krzyczał, że coś jest głupie. Głupi, bo za wolny, był komputer. Głupi był człowiek jadący przed nim samochodem itd.
Chłopiec do pewnego stopnia przyjął taki mechanizm „radzenia” sobie z trudnymi sytuacjami. Zrobił to ponieważ:
1/ kochał ojca
2/ ojciec sprawiał wrażenie najsilniejszego w domu
3/ bał się go
4/ ojciec zapewniał opiekę i przetrwanie jemu, mamie i rodzeństwu
5/ ojciec był dla niego autorytetem, chronił go, opiekował się nim, pełnił dla niego rolę Superego
6/ mama kochała ojca – jeżeli będzie zachowywał się tak jak ojciec, będzie kochała też jego
7/ chciał zająć wyższą pozycję od ojca, zająć jego miejsce przy mamie i pokazać, że to ojciec jest głupi
8/ bał się gniewu ojca więc to nie ojciec ale klocki były głupie
9/ czuł, że przyjęte zachowanie nie jest pomocne i hałaśliwie je powtarzając dawał to wszystkim do zrozumienia.
Te, a może także inne uczucia, były w chłopcu równocześnie.
Zrozumienie niepokojącej wszystkich sytuacji, pomogło zmodyfikować ją w znacznym stopniu. Rozwiązanie trudności zawodowych taty miało dalszy pomocny udział. Z czasem członkowie rodziny zaczęli z rozbawieniem wspominać zachowanie, które kiedyś tak bardzo ich denerwowało.













« powrót

 

 

 Chcesz zadać mi pytanie lub skomentować powyższy tekst?
Możesz skorzystać z pól poniżej:
Twój e-mail:  
Strona główna
Czym jest psychoanaliza?
Metody pracy
Kiedy możemy się spotkać?
Życiorys   zawodowy
Mój  słowniczek
Czytelnia
Kontakt
psychoanaliza, psychoanalityczny, psycho, psychologia, psychiatria, lidia, gren, greń, kosmider, kośmider, gabinet, psychoanaliza.net, psychologia.pl, psychoanaliza.pl, ego, id, kompleks edypa, nieswiadomosc, nieświadomość, psychoanaliza, superego, swiadomosc, świadomość, wyparcie, zaprzeczenie, pomoc, depresja, zaburzenia, zaburzenie, depresj, zaufanie